infoCAR

RedutaPWPW
Zaloguj się

Holowanie na sznurku, bez opony, prawa jazdy i na drodze ekspresowej

Utworzono: 14-03-2018 15:02

Dzieją się na polskich drogach rzeczy, które nie śniły się ekspertom bezpieczeństwa ruchu drogowego. Lubuscy policjanci zatrzymali dziadka, który holował samochód wnuczka przy pomocy sznurka, pojazd wnuczka nie miał jednej opony, on sam zaś nie miał prawa jazdy, wszystko to na drodze ekspresowej S3...

Źródło: www.policja.pl

Źródło: www.policja.pl

„We wtorkowe popołudnie (13 marca) policjanci gorzowskiej drogówki, którzy pełnili służbę na trasie ekspresowej S-3, zatrzymali do kontroli drogowej Daewoo Matiza, który holował Fiata Seicento. Pojazdy były niewłaściwie oznakowane, lecz to nie był jedyny powód kontroli. Osobowy Fiat nie posiadał opony w jednym z tylnych kół i holowany był za pomocą zwykłego sznurka. Okazało się, że za kierownicą Daewoo siedział 73-letni mężczyzna, natomiast Fiatem kierował jego 23-letni wnuk - nie posiadający uprawnień do kierowania. Mężczyźni tłumaczyli, że kupili uszkodzone auto w Szczecinie za „korzystną cenę” i chcąc uniknąć kosztów jego transportu na lawecie do województwa wielkopolskiego, zdecydowali się na hol. Za swoje nieodpowiedzialne i niebezpieczne zachowanie dziadek i wnuk ponieśli konsekwencje w postaci mandatów karnych w wysokości 1.000 złotych. 73-latek za nieprzepisowe holowanie oraz udostępnienie pojazdu osobie nieposiadającej uprawnień do kierowania, natomiast 23-latek także za nieprzepisowe holowanie oraz za jazdę bez uprawnień. To jednak nie koniec kosztów jakie będą musieli ponieść mężczyźni, gdyż uszkodzony Fiat został zabezpieczony na policyjnym parkingu, co wiąże się z dodatkowymi wydatkami” – czytamy w policyjnym raporcie na temat zdarzenia (Źródło: Zespół Prasowy KWP w Gorzowie Wlkp.)

Czy nie lepszym pomysłem byłoby zamówić lawetę dla uszkodzonego fiata seicento? Nie dość, że lepszym, to bez wątpienia tańszym, mężczyźni bowiem zostali ukarani mandatami w łącznej kwocie 2000 zł. Za tyle można kupić drugiego takiego fiata i to w pełni sprawnego, a to przecież nie koniec ich wydatków. Zatrzymanie samochodu, a potem odzyskanie go z policyjnego parkingu, również stanowi niemały koszt. Być może zatrzymani mężczyźni nie do końca przemyśleli decyzji o ryzykownym holowaniu.  Wiele wskazuje również na to, że przemyślenie ewentualnych zagrożeń dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, również nie zaprzątało im głowy.

Co prawda na drogach ekspresowych nie jest zakazane holowanie pojazdów, ale zatrzymani mężczyźni popełnili szereg innych wykroczeń i w sposób oczywisty zagrażali bezpieczeństwu ruchu drogowego. W komunikacie policji nie mamy danych na temat prędkości pojazdów, ale jakakolwiek prędkość w przypadku braku opony nie jest bezpieczna, zwłaszcza w sąsiedztwie innych pojazdów poruszających się drogą ekspresową ze znaczną prędkością. Oprócz tego sporo wątpliwości budziła jakość połączenia pojazdów, które i tak zresztą nie było zgodne z przepisami. Te bowiem mówią:

Art. 31. 1. Kierujący może holować pojazd silnikowy tylko pod warunkiem, że:

3) w pojeździe holowanym znajduje się kierujący mający uprawnienie do kierowania tym pojazdem, chyba że pojazd jest holowany w sposób wykluczający potrzebę kierowania nim;

7) odległość między pojazdami wynosi nie więcej niż 3 m przy połączeniu sztywnym, a od 4 m do 6 m przy połączeniu giętkim, przy czym połączenie jest oznakowane na przemian pasami białymi i czerwonymi albo zaopatrzone w chorągiewkę barwy żółtej lub czerwonej; przepisu tego nie stosuje się w razie holowania pojazdów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.

Ze zdjęć wynika, że prowizoryczny hol miał długość mniejszą niż wymagane 4 metry, a już na pewno nie miał chorągiewki. W dodatku holowany pojazd był poważnie uszkodzony i niekompletny. Ułańska fantazja kierujących na szczęście nie doprowadziła do żadnego wypadku, być może uchroniła ich od tego interwencja policjantów.

Podziel się